The  Day  AfteNo. 422 -  Laboratorium  Komputerowego Wspomagania w Chemii

 Biuletyn cotygodniowy Laboratorium The Day After 422

Autor: Dr inż. Hieronim Piotr Janecki;     
Chemia związków naturalnych - oraz trendy w chemii w świetle Pasji górskich

Kopiiję z sieci....

Dramat Francuzki i Tomasza Mackiewicza rozpoczął się w czwartek. Atakowali ośmiotysięcznik Nanga Parbat (8125 m n.p.m.) leżący w Himalajach Zachodnich w Pakistanie. Z nieoficjalnych informacji wynika, że udało im się zdobyć wierzchołek. W trakcie zejścia prawdopodobnie załamała się pogoda. Noc z czwartku na piątek spędzili schowani w szczelinie lodowej na wys. ok. 7400 m. Temperatura spadła do minus 50 stopni Celsjusza.

W piątek Revol sprowadziła źle czującego się Mackiewicza do namiotu na wys. ok. 7300 m. Polak miał odmrożenia, gorzej widział z powodu ślepoty śnieżnej, nie mógł dalej iść. Wieczorem sama ruszyła w dół. Udało jej się dotrzeć na wys. 6700 m, gdzie spędziła noc bez namiotu przy 40-stopniowym mrozie - odmroziła palce rąk i nóg.

Kiedy członkowie polskiej wyprawy przebywającej w bazie pod K2 dowiedzieli się o wydarzeniach na oddalonej o 150 km Nagiej  - Górze Nanga Parbat, postanowili zorganizować akcję ratunkową. W piątek Denisa Urubkę, Adama Bieleckiego, Piotra Tomala i Jarosława Botora zabrały spod K2 dwa śmigłowce. Po kilku godzinach lotu czterech himalaistów stanęło pod ścianą Nanga Parbat niedaleko bazy Diamir. Tomala i Botor założyli obóz I na wysokości 4900 m n.p.m. i przygotowali się do przyjęcia Revol.

Dzięki brawurowej akcji himalaistów Adama Bieleckiego i Denisa Urubko w nocy z soboty na niedzielę udało się sprowadzić ze szczytu Nanga Parbat Elisabeth Revol. Skuteczność i odwaga idących na pomoc zadziwiła świat.  Dziś w dniu 

29.01.2018

późnym popołudniem już wiemy, że  Nasi Dzielni Ratownicy.....  Elizabeth Revol została odnaleziona, sprowadzona do bazy C1 na wysokości 4850 m n.p.m, a następnie przetransportowana wraz z polskimi ratownikami do Skardu, skąd poleciała do szpitala w Islamabadzie. Akcja ratunkowa, której celem miałoby być uratowanie Tomasza Mackiewicza, została odwołana.

Przy okazji przejrzałem i inne komentarze:

i na szybko skleiłem w poniższy tekst:

http://drytooling.com.pl/baza/gory/1357-nanga-parbat

Nanga Parbat i historia wielu śmierci. Niektórych ciał nie odnaleziono w ogóle:

Historia podboju to przede wszystkim zmagania niemieckich alpinistów. Należy do szczytów wyjątkowo trudno dostępnych i niebezpiecznych, próby jego zdobycia w latach 1895–1950 pochłonęły 31 ofiar.

1835 – pierwszy rekonesans w okolicach Nanga Parbat, który przeprowadził brytyjski badacz Godfrey Thomas Vigne,
1856 – Adolf Schlagintweit przesyła do Europy pierwszy znany raport o Nanga Parbat, Schlagintweit dotarł do podnóża góry od zachodniej strony; kiedy zapytał tubylców o nazwę wielkiej góry, odpowiedzieli „Diámar” (Król Gór) i „Nánga Parbat” (Naga Góra),
1895 – pierwsza próba wejścia na szczyt podjęta przez Brytyjczyka Albert Mummery i Raghobira Thapa, tragarza z plemienia Gurkha; udało im się osiągnąć wysokość około 6100 m n.p.m. na flance Diamir; jego przypuszczalną drogę nazwano „Żebrem Mummeriego”; zginął wraz z dwoma tragarzami, próbując przejść przełęcz w drodze na Lodowiec Rakhiot[2],
1932 – pierwsza niemiecka wyprawa poprowadzona przez Williego Merkla północną flanką Rakhiot, osiągnięto szczyt Rakhiot 7070 m n.p.m. na północny wschód od głównego wierzchołka[3],
1934 – kolejna wyprawa Williego Merkla, w której udział wzięło 5 alpinistów i 11 Szerpów, podczas której Austriacy Peter Aschenbrenner i Erwin Schneider osiągnęli wysokość około 7850 m n.p.m. na północnej flance Rakhiot; w czasie dramatycznego zejścia zginęli Merkl, Willo Welzenbach, Uli Wieland i sześciu Szerpów[4]; Schneider, z zawodu kartograf i inni przygotowali pomiary do map, których przez wiele lat używali wspinacze.
1937 – Karl Wienl (kierownik wyprawy), 9 innych wspinaczy oraz 6 Szerpów ginie w lawinie w okolicach obozu IV tuż pod szczytem Rakhiot[5],
1938 – kolejna wyprawa niemiecka pod kierownictwem Paula Bauera[6],
1950 – wyprawa brytyjska – William Crace, Robert Marsh, John Thornley oraz Tenzing Norgay i trzech innych Szerpów. Celem nie było zdobycie szczytu lecz badania temperatury, warunków śniegowych i lawinowych. W pierwszej połowie listopada założono w ścianie Rakhiot obóz I. 1 grudnia rozpętała się burza śnieżna. Thornley i Crace znajdowali się wówczas w namiocie na wysokości 5500 m i zaginęli. Ich ciał do dziś nie odnaleziono. Byli 30 i 31 ofiarą Nanga Parbat.

1953 – wyprawa niemiecko-austriacka północną ścianą Rakhiot – szefem organizacyjnym jest Karl-Maria Herrligkoffer (przyrodni brat Williego Merkla), natomiast szefem wspinaczy jest Peter Aschenbrenner, członkami wyprawy zaś Fritz Aumann, Albert Bitterling, Hermann Buhl, Hans Ertl, Walter Frauenberger, Otto Kempter, Hermann Kollersperger, Kuno Reiner. 3 lipca 1953 po ogromnych zmaganiach Hermann Buhl jako pierwszy człowiek staje na szczycie góry; zdobył go ostatnie 1300 metrów przechodząc samotnie, bez wspomagania tlenem z butli, jednak będąc pod wpływem środków dopingujących: pervitin [1] (oparty na metamfetaminie stymulant używany przez żołnierzy podczas II wojny światowej),

 padutin [3]

 

i herbaty z liści koki[4]  żucie liści wyzwala na śliniance ekgninę Ekgonina organiczny związek chemiczny, prekursor i metabolit kokainy objęty Jednolitą konwencją o środkach odurzających z 1961 roku[3]. W Polsce jest w wykazie I-N Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii[4].

 

to właśnie głównie jej działanie poczuje osoba żująca liście koki. Niemiecki farmakolog Otto Nieschulz wykazał, że ekgonina jest nawet 80 razy mniej toksyczna niż kokaina i w przeciwieństwie do niej nie uzależnia. Jak działa? Po 20 minutach od podania lekko podnosi się ciśnienie tętnicze, oddech staje się wolniejszy i delikatnie zwężają się źrenice. Rośnie też poziom glukozy we krwi, przez co zanika uczucie głodu i zmniejszają się objawy choroby wysokościowej.

Obok ekgoniny na organizm wpływ wywierają również inne zawarte w koce alkaloidy i enzymy. Wśród nich jest np. działająca uspokajająco rezerpina [5]


1962 – Niemcy Toni Kinshofer, Siegfried Löw i Anderl Mannhardt zdobywają szczyt drogą po lewej stronie od zachodniej flanki Diamir, Löw zginął podczas zejścia
1970 – pierwsze trawersowanie góry dokonane przez braci Reinholda i Güntera Messnerów; zdobyli szczyt flanką Rupal, a schodzili flanką Diamir „Żebrem Mummeriego”; Günter zaginął podczas zejścia ... teraz
Tomek  Autorzy tekstu pytają

 ilu wariatów zginie z zamiłowania do tego sportu?

 

 

1.       https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/historia/1510616,1,wehrmacht-na-dopalaczach.read

2.       https://pl.wikipedia.org/wiki/Metamfetamina

3.       https://www.netdoktor.at/medikamente/padutin-100-ke-filmtabletten-272776

4.       Liście koki zawierają aż 14 czynnych alkaloidów, z których największą sławą okryta jest kokaina. Ten związek chemiczny poza tym, że uśmierza ból, działa jako bloker białek transportujących dopaminę, tzw. hormon przyjemności. Ta właściwość kokainy sprawia, że osoba, która przyjmie odpowiednią ilość narkotyku, czuje euforię i silny zastrzyk energii - http://www.focus.pl/artykul/koka-na-wysokosci-dar-bogow-i-fundament-cywilizacji?page=2

5.       http://janecki.pr.radom.pl/414/chem_l_ikosm_janecki.pdf

 

Przepięknie i cenie spointowała casus Nanga  Parbat Nasza Absolwentka Pani Kinga Marmurowicz na FB [6]: Takich Mieliśmy Studentów!!!!! Nasza Absolwentka Napisała... podaję jeden do jeden...  Jak napisała Kinga Marmurowicz: "Każdy ma w życiu swoją Nanga Pargat...
Pytanie pozostaje... na ile się odważymy, by sięgnąć po swoje marzenia...?
Niewielu z nas dojdzie w swojej życiowej wędrówce do 7200m, ale ostatecznie czeka nas podobny jej kres...
Wszystkim życzę spokoju i wytrwałości w zdobywaniu własnego szczytu oraz ludzi, którzy w tej drodze będą Was wspierać.
I najważniejsze - jak najmniej dramatycznych decyzji... Bo bywają bagaże, z którymi ciężko się idzie..[6]

6.       Takich Mieliśmy Studentów!!!!!  

Z Kolei  Nasza Absolwentka Anna Pietraszewska w podsumowaniu swej pracy {2} napisała: ...Wiele alkaloidów wykazuje działanie narkotyczne. Mają one zastoso­wanie w lecznictwie jako środki nasenne, przeciwbólowe lub wywołujące uczucie dobrego samopoczucia i ożywienia. Jednakże, gdy dla jednych są błogosławieństwem, np. morfina powodująca wzrost progu odczuwania bólu (ból istnieje ale nie jest odczuwany), to dla innych stają się przyczyną straszliwych tragedii. Przy częstym przyjmowaniu narkotyków następuje zniesienie leku czyli potrzeba stosowania coraz większych dawek, a także uzależnienie wywołujące zakłócenia psychiczne i cielesne przy przerwaniu stosowania. Długotrwałe zażywanie narkotyków prowadzi do narkomanii. Narkomania jest obecnie chorobą społeczną zagarniającą coraz szersze kręgi ofiar.

Ważne jest aby napędzające nas emocje i wspomagające je opcjonalnie środki były ZDROWE!!!!!!

Źródła uzupełniające:{}

1 - ozarowski_aleksander_rsliny_lecznicze.pdf

2- pietraszewska_anna_alkaloidy

3- http://janecki.pr.radom.pl/414/chem_l_ikosm_janecki.pdf

Sponiewierany przeżyciami minionej nocy  Hieronim Piotr Janecki

Niech Antonio Nas ukoi https://www.youtube.com/watch?v=Drl7rocadYE